
Miasto z zamkiem, przy plaży.
Kamienista plaża, czasem śmierdzi. Pies labrador, czarny biega za kamieniami, które mu rzucam, nie zawsze je przynosi w pysku z powrotem, bo po drodze znajdzie coś ciekawszego, ot tak, po prostu.
Dla mnie na plaży wiatr, cudowny, czasem silny!!
Znaczy, że życie idzie do przodu, że jest dobrze.
Że żyję!!!
Zostanę tu jeszcze torchę. (Mam plany na najbliższą przyszłość.
Fajnie mieć plany, bo wcześniej pustka była.)
Czasem wyjadę stąd na chwilę.
Juz niedługo do Polski i bardzo mnie to cieszy!!!!!!
Jadę do Polski, do bliskich!!!!
:))))
ufff
jutro nowy dzień!!!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz