sobota, 25 kwietnia 2009

O czym szepczę psu do ucha

spacer z psem mi sie marzy
tak, żeby wyczochrać bestię, co mnie kocha i ja ją

mam jedną na oku
czarna suczka, labrador
często polar mi nią pachnie
wkula sie też w moje ramiona, kolana i brzusio by poczuć troche człowieczego ciepła
a ja jej gadam
takie tam, różne rzeczy
że wierzę, że kocham, że jestem szczęśliwa i czekam na coś co nadchodzi,
coś dobrego :)
już niedługo.

lubi mnie słuchać, tak myślę

dobranoc
(północ minęła)

Kawałek historii



spotkałam teatr po drodze do siebie
zatrzymałam sie na chwilkę i zostałam na 9 miesięcy

zadomowiłam się

przełamalam wiele barier
pokonałam strach i wstyd
wyleczyłam kompleksy
usłyszałam wiele kamplementów
wystąpiłam na scenie

nie zamieniłabym tego czasu na nic!

niedziela, 19 kwietnia 2009

a jak juz wrócę ...


Jak wrócę do Polski i zacznę sie uczyć pisania wniosków o dofinansowanie projektów kulturalnych lub społecznych z UE to stworze program, który będzie wysyłał ludzi za granicę w celach rozwojowo - zawodowych.
W celach nauki pokory wobec życia, pracy i ludzi. I wobec samego siebie.
Taka zagraniczna resocjalizacja.
Przymusowa. Finansowana przez UE.
Taki np. pan Kulczyk też dostałby swój przydział :)
Ci, ktorzy znają dobrze angielski mieliby szanse na prace biurowa w strand cleaners - czyszczenie budynków biurowych, praca popołudniowo-nocna.
Ci, którzy nie znają języka mogliby liczyć na pracę w przetwórni małży.

Oj juz nie mogę się doczekać powrotu do ojczyzny i nowych wyzwań :D

niedziela, 12 kwietnia 2009

Zły i dobry ryż

Obejrzeliśmy z Piotrkiem film dokumentalny pt. "Wieści z wody". Bardzo ciekawy i zastanawiający. Postanowiliśmy zrobić eksperyment z ryżem o którym mowa w filmie. Polegał on na tym, że w dwóch słoikach zamknęliśmy ryż, na jednym napisalismy "kocham Cię i dziękuję" a na drugim "Nienawidzę Cię, spierdalaj". Zgodnie z regułami eksperymentu do jednego z nich mowiliśmy miłe rzeczy do drugiego niemiłe. Po kilku dniach opieprzany ryż zaczął czernieć, delikatnie ale zauważalnie. Eksperyment zaczął wychodzić. My jednak coraz rzadziej zdobywaliśmy sie na przekleństwa, tak jakoś mało ostatnio klniemy... ignorowalismy obydwa słiki. Ryż przestał czernieć.

Ostatnio znowu wkurzałam sie ostro, nie na ryż, na ludzi.
Chyba zacznę nosić z sobą słoik z brzydkim ryżem. I będę go ochrzaniać jak sie zdenerwuję na kogoś.
Ty ryżu głupi , ty!!!!!

niedziela, 5 kwietnia 2009

Pierwsza Komunia

Moja koleżanka nie ochrzciła swojej córki. Kiedy mała dorosła do wieku Pierwszokomunijnego oczywiście nie było mowy by wzięła udział w tymże sakramencie. Dziewczynka całe życie jest wychowywana obok katolickiego Boga, rodzice otwarcie z nią o wielu rzeczach rozmawiają, są świadomymi ludźmi.
Niektóre dziewięcioletnie dziewczynki z klasy Oli nie rozumiały, dlaczego ich przyjaciółka nie dostanie prezentów ani nie bedzie miała przyjęcia. Jedna z nich zapytała więc moją koleżankę, dlaczego Ola nie przystąpi do sakramentu.
- "Bo my nie chodzimy do kościoła, wiesz" - odpowiedziała Mama, najprościej jak mogła.
Zobaczyła zdziwione oczy dziewięciolatki, która odpowiedziała
- "Ale my też nie chodzimy"....

sobota, 4 kwietnia 2009

sobota rano


słoneczko powitało dziś rano
a teraz chyba ucieka do Hiszpanii, cholera jedna ;)

Ładna na moja wyspa
dużo zieleni i żółci
już parę razy nawet bez szala chodziłam... szaleństwo

gram w lotto :)
zaplanowałam długi, piękny rejs wielomiesięczny po morzach i oceanach
jak wygram.
zabiorę tam wszystkich bliskich mi ludzi.

czwartek, 2 kwietnia 2009

Młoda Pani Blond

Elegancka Młoda Pani powiedziała, że ma 3 domy, dość blisko siebie
jednego prawie w ogóle nie używa, bo to poza miastem i ciężko jej zrobić tam zakupy dla maleńkiego dziecka
racja

Bycie mamą, to ciężka praca
czasem bardzo ciężka
czasem jak maleństwo płacze, to naprawdę nie można nic poradzić, ale drzwi nie zamyka, by nie słyszeć płaczu, co to to nie
musi być silna i myśli sobie - "czasami po prostu musi się wypłakać, wytrzymam, dam radę."
tak mówi Młoda Pani Blond

a ja co? ja tam jestem, by jej życie mogło być łatwiejsze