
Rozmawiałam z Przyjaciółką.
Powiedziałam jej co odkryłam w sobie, gdy nie szukałam.
Jakie szczęście mnie spotkało, gdy znalazłam szczęście.
Na szczęście ona wiedziała o czym mówię,
Przeżyła to sama i trzyma się tego od ponad dekady.
Mówiła, że jej najbliżsi nie potrafili zrozumieć, więc przestała tłumaczyć im
i siebie też już nie usprawiedliwia.
Dalej idzie przez życie z tym co znalazła,
odprężona bardziej
i wie, że już wszystko jest dobrze,
choć czasem jest ciężko, bo życie bywa przygnębiające.
Dobrze mi z tym.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz