niedziela, 26 września 2010

Niezwykłości codzienności


Czasem wpadam na artykuły w prasie, zdjęcia i filmy w internecie, które okazują się czymś zbawiennym w danej chwili.
Niedawno przeczytałam artykuł o pewnych spotkaniach pogłębiających dla duszy. Sprawdziłam w necie i bez namysłu (nie BEZMYŚLNIE)zapisałam się na warsztaty, o których nic nie wiedziałam oprócz tego co napisali w informacji zapraszającej. Zabukowałam bilety do Polski i poleciałam.
Przez 3 dni pobytu tam uśmiech nie schodził mi z twarzy. Energia którą czułam przez cały pobyt była czymś zupełnie nowym, nigdy wcześniej nie posiadałam takich odczuć, wrażeń i doznań.
Otwarłam się na to co fizycznie nieznane, intuicyjnie jednak obecne wciąż obok mnie.
Jest trochę łatwiej zrozumieć, przyjąć i cieszyć się codziennością. Serio.
Niezwykłe to jest.
Życie jest niezwykłe.
I wiara też.

czwartek, 23 września 2010

sprawdzian z religii

kiedyś, dawno temu, jakoś w siódmej klasie podstawówki ks. Zbyszek (tak chyba miał na imię) zrobił nam trochę nieoczekiwany sprawdzian.
Jedno z pytań brzmiało: DLACZEGO CZŁOWIEK JEST ISTOTĄ RODZINNA?
Miałam z księdzem dobre układy, bo należałam do grupy muzycznej i jakoś chwilę wcześniej byliśmy razem na konkursie piosenki religijnej Śremsong (!!!) dlatego nie obawiałam się o złą ocenę, bo zawsze nadrabiałam aktywnością pozalekcyjną (czytaj wystepy muzyczne).
Jednak kiedy oddał sprawdziany i zobaczyłam 3+ byłam z lekka zbita z tropu, dlaczego poszło mi tak słabo??????????????????????????????????????????????????????????????????
Kiedy oddał mi kartkę z moimi odpowiedziami zaskoczyło mnie podkreślone na czerwono zapisane przeze mnie podwójnie zdanie: DLACZEGO CZŁOWIEK JEST ISTOTĄ ROŚLINNĄ?
i początek odpowiedzi: "CZŁOWIEK JEST ISTOTĄ ROŚLINNĄ GDYŻ..."
Zupełnie od czapy!!! Bezmyślnie tak napisałam 2 razy!! (wtedy jeszcze się nie buntowałam, a juz szczególnie nie na religii...o co mógł mnie ksiądz podejrzewać)

Piszę o tym, bo mi się przypomniało podczas mycia naczyń

A po tej akcji ze sprawdzianem takich pomyłek było jeszcze dużo. Oj tak.

wtorek, 14 września 2010

przytulactwo

Ogrom usciskow, glebokich i cieplych, trwajacych dosc dlugo, dluzej niz zawsze.
Patrzenie w oczy bez obaw podczas rozmowy osobistej
to lubie.
bez strachu jak zawsze!