piątek, 19 marca 2010

Czy aby nie jest tak, że skoro dzielimy się z bliskimi ludźmi wyłącznie problemami i nieszczęściami, a szczęściem nie, to robimy to po to by się wypluć i wyżalić?
Tak jakby zdjąc z siebie jednorazowy płaszcz przeciwdeszczowy po ulewie i wrzucić go do kosza. Jakby wytrzeć buty np. z psiej kupy w wycieraczkę.
A kto potem wyrzuci śmieci i wypierze wycieraczkę?
to chyba istotne pytanie.

1 komentarz:

Daniel Pluta pisze...

istotne. nawet bardzo...