niedziela, 28 marca 2010

Alicja w Krainie Czarów wkurzyła się na białego królika, który mówił jej co ma robić, co zostało wpisane w jej życie. Nie chciała go słuchać.
Postanowiła, że sama zdecyduje, co zrobi, bo to jej wybór, jej życie.
Mimo wielu oporów i zdawałoby się niemożliwych do pokonania przeszkód, zwyciężyła wroga, uratowała królestwo i wróciła do domu.
To nie był jej sen, to część wybranej przez nią ścieżki. Świadczą o tym rany na ciele, które miała na przedramieniu po powrocie z króliczej nory.
I wierzę, że nie okłamała Kapelusznika mówiąc, że nigdy o nim nie zapomni.

Brak komentarzy: