przeczytałam fajny wpis na blogu sbajew, o marzeniach...
i tak mi sie przypomniało
kiedyś myślałam, że marzenia są dla tych co to nie mają sił, by żyć w świecie rzeczywistym, wtedy sama żyłam w świecie marzeń,
nadal tam jestem, z tym, że wiem teraz, że marzenia należą do odważnych ludzi,
bo nie jest łatwo żyć w marzeniach, gdy większość dokoła bawi się w kotka i myszkę,
wymaga wciąż od innych więcej, by od siebie samych niewiele wymagać
a mnie wiara w spełenienie marzeń pomaga trwać w świecie rzeczywistym i jest tym, co sprawia, że (nie zawsze, acz przeważnie) potrafię się uśmiechać do siebie np. w autobusie,
ot tak.
Maduro, uczeń upadającej szkoły
9 lat temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz