kolorowy, pelen ludzi, choc nie czuje, ze jestem tu razem z 3 milionami osob.
Piekne miasto Pedro Almodowara.
Przypadkowo znalezlismy sie wczoraj na hinduskiej imprezie,
na scenie spiewy prosto z Boolywood, tance brzuszkow, kilka tlusciutkich, kilka meskich
pod scena tanczacy i spiewajacy tlum.
Jakze piekne twarze hindusow,
piekne usmiechy, blysk w oczach i radosc chyba,
tak mi sie zdaje, ze cieszyli sie, ze tu na obczyznie znalezli chwile dla swojej kultury , bardzo daleko od domu.
Wrzuszylam sie ogromnie :)
Dzis ostatnia noc
jest wieczor
a my za chwile bedziemy spadac w miasto by na ADIJOS powachac zapach nocnego Madrytu.
dobranoc!!
jutro jade do Munilla :))))
Maduro, uczeń upadającej szkoły
9 lat temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz