Nie mogę znaleźć żadnej foty w necie, która odzwierciedlałaby to co chcę pokazać.
Poszłyśmy wczoraj na tańce. Dawno mnie tam nie było. Juz podczas oddawania kurtki do szatni przypomniałam sobie powody, dla których rzadko spotykam sie w tutejszych pubach z tutejszymi pragnącymi zabawy ludźmi. Cholera jasna!!!!! Ja nie jestem aż tak stara ale do diabła tam po prostu nie da się nawet swobodnie stać. Wyobraziłam sobie więc scenke, z krótkiego filmu: przenosze sie ze spokojnego i ciepłego miejsca na parkiet brytyjskiego klubu muzycznego, obok dziesiątki pijanych dziewuch, świecących brokatem po oczach, w sukienkach obcislych, zbyt obcislych - hmm moze dla tego zachowują się, jakby im tlen nie docierał do mózgu, bo kolorowe, zbyt napięte paski tamują temu drogę... - brrrrrrrrr. Kosmos, bo ja tu już trochę czasu spędzilam i cały czas sie dziwię!!!! Mój problem. No i nie mam pomysłu na zakończenie tego filmiku. Chyba powrót do rzeczywistości, bo ręce mi opadały kiedy patrzyłam na brytyjską zabawę!!!!!!
No ale potańczyłysmy sobie jak już baby brtytolskie zwolniły trochę miejsca na parkiecie i nawet wzbudziłyśmy hmmm zainteresowanie chęcią - prawdziwą - tańczenia, prawie do upadłego.
I tyle.
Dla dj'a ukłony skromne :)
Maduro, uczeń upadającej szkoły
9 lat temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz