sobota, 25 kwietnia 2009

O czym szepczę psu do ucha

spacer z psem mi sie marzy
tak, żeby wyczochrać bestię, co mnie kocha i ja ją

mam jedną na oku
czarna suczka, labrador
często polar mi nią pachnie
wkula sie też w moje ramiona, kolana i brzusio by poczuć troche człowieczego ciepła
a ja jej gadam
takie tam, różne rzeczy
że wierzę, że kocham, że jestem szczęśliwa i czekam na coś co nadchodzi,
coś dobrego :)
już niedługo.

lubi mnie słuchać, tak myślę

dobranoc
(północ minęła)

Brak komentarzy: