12 zimowych dni na Majorce.
Kanapa, na kolanach laptop, po mojej lewej Piotrek drzemie w niewygodnej pozycji, po prawej nowy znajomy- jednooki kociak Torsi, też drzemkę zalicza. Z głosników płynie muzyka z Buena Vista Social Club. Słońce już zaszło, piękny to był widok!
Lubię być w podróży, bardzo. Tym razem jednak to dosć bolesna podróż była. Fizycznie i mentalnie - załatwiło mnie przeziebienie lub wirus, w stanie prawie pół agonalnym pokonywałam droge z wyspy na Majorke, zamiast kilku godzin łącznie, zrobiło się prawie 20 godzin.
Poznalismy jednak dwojke pięknych ludzi, starszą parę. Szczególnie oczy mężczyzny wydały mi sie piękne. Starszy człowiek, siwe włosy, broda,zielony swetr, cudowny!
tak, oczy olbrzymie, ciemne i umiechnięte :)
to był dzień pierwszy.
Maduro, uczeń upadającej szkoły
9 lat temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz