sobota, 23 maja 2009

sobota bez czekolady


poranek był inny niż zwykle
ćwiczenia gimnastyczne z Piotrusiem - jak nigdy przedtem
jogging po bułki na śniadanie
i wspólne jedzenie z domownikami :)

brzmi niesamowicie
a było w rzeczywistości pełne dobrej energii :)

no i obiecałam sobie, że żadnej dziś czekolady nie zjem...

zakusy na dzielną wojowniczkę światła wywąchałam w sobie.

uff

Brak komentarzy: